00:00:29:MAY NICKY
00:00:35:Poka Ci, co dzisiaj zrobiem.
00:00:37:Nie mog si doczeka.
00:00:39:Ale najpierw id na gr|i przebierz si przed kolacj.
00:00:43:OK
00:00:44:"OK" :)
00:01:04:<O tak, "it's ladies' night and...">|uuu... czas na przedstawienie.
00:01:13:To by ciki dzie w biurze pani Dan Levi,|wic niech si pani przebierze.
00:01:19:S przepocone.
00:01:26:Och, pozwl, e|wymasuj Ci te stpki.
00:01:29:Oczywicie bez uycia rk.
00:01:42:a! Zwycistwo uchyla|przede mn...
00:01:46:swj sekret.
00:01:54:"Sia la la, och nie,|czy one s dla mnie?"
00:02:00:Och! :)
00:02:03:Mamo!|Popatrz... :(
00:02:06:Och, Scotty Dan Levi,
00:02:09:jake bardzo nie w por!
00:02:12:Wyno si!|To czas na wistewka.
00:02:16:Ja odbior.
00:02:19:- Halo?|- Halo, Scotty!
00:02:22:Bd grzecznym chopcem|i zejd na d.
00:02:25:- Pozwl mamie si przebra. Dobrze?|- Kto mwi?
00:02:28:Tu Wielki Ptak,|ktry chce zobaczy reszt mamusi.
00:02:36:O Boe, Scotty!|Czy tam siedzi czowiek na naszym drzewie?
00:02:40:Nie, nie! Powiedz jej, e to ptak!|To tylko Wielki Ptak!
00:03:06:Sie ma, gociu!|Witamy!
00:03:08:Gdzie witamy?|Gdzie ja jestem?
00:03:11:Czy to nie ty jeste tym erotomanem|udajcym Wielkiego Ptaka...
00:03:14:i podgldajcym pikn mamuk?
00:03:17:- Tak, to ja!|- Teraz masz okazj...
00:03:19:... zobaczy jak naprawd|wyglda napalony Wielki Ptak...
00:03:22:... w Piekle!
00:03:30:O, tak... Tak...!
00:03:34:Zasuguj na to!|Zasuguj na to!
00:04:08:Puk! Puk!
00:04:10:- Hej, Jimmy!|- Co robisz Nicky?
00:04:13:- Wanie "demuj".|- Ojciec chce widzie Ciebie i twoich braci...
00:04:16:... w sali tronowej.
00:04:18:- Nie odchodzi dzi chyba na emerytur, co?|- Chce tylko porozmawia z Tob...
00:04:21:Casiusem i Adrianem, o tym kto|bdzie rzdzi Piekem...
00:04:23:- ... przez najblisze 10,000 lat.|- A na co ja mam i?
00:04:26:- To i tak nie bd ja.|- Cha, cha, cha!
00:04:28:Uwaam, e byby wietnym diabem.
00:04:31:Nie jestem dobry w byciu zym,|torturach i takim tam...
00:04:34:i jak na Ksicia Ciemnoci|jestem za mao dystyngowany.
00:04:37:Spjrzmy prawdzie w oczy:|nie jestem George Clooney.
00:04:41:Wcale tak le nie wygldasz, Nicky!
00:04:43:Przyjrzyj si sobie na tym obrazie.
00:04:47:Tak, i normalnie mwiem,|zanim mj brat Casius...
00:04:50:nie przywali mi w twarz opat.
00:04:53:Teraz tak wygldam|i zaakceptowaem to.
00:04:56:Tak, twoi bracia to najbardziej "chorzy" gocie|jakich kiedykolwiek widziaem.
00:04:59:- Ale to nie powd eby si wstydzi.|- No c...
00:05:03:Ich matki byy ognistymi smoczycami,|a moja koz...
00:05:06:- ... wic jak mam z nimi konkurowa?|- Twoja matka wcale nie bya koz.
00:05:09:- Twoi bracia tylko si z tob drocz.|- Tak czy owak...
00:05:12:- ... jeli bya psychopatk - jestem zgubiony.|- Tak jak mylaem, Adrian...
00:05:16:- ... nasz stary idzie na emerytur.|- Casius, czekaem na t chwil...
00:05:20:- ... 10,000 lat.
00:05:25:Jeli Ci nie odbije,|pjd za tob w ogie.
00:05:29:Bez kitu!
00:05:33:Trafie w samo sedno! |Cha, cha, cha!
00:05:36:Hej, jak tam si miewa|crunia tatusia?
00:05:39:Och, nie zauwayem was chopaki!|Co sycha?
00:05:42:Hej, "opacia" gbo!|Masz ochot na "umysowe" zapasy?
00:05:45:W sumie to nie.|Miaem wanie zamiar pobuszowa troch przy tronie.
00:05:48:<Posiujemy si, czy tego chcesz,|czy nie.>
00:05:51:<Wic musz Ci ostrzec,|e robi si w tym naprawd dobry.>
00:05:54:<W takim razie, sdz,| e zmusz Ci do tego!>
00:05:58:<W porzdku! Litoci!|Wygrae! Przegraem!>
00:06:01:- <Game Over!>|- Co robicie chopaki?
00:06:06:Nic, tato. Walimy w stare worki.
00:06:10:Casiuszu!|Czy nie mwiem Ci...
00:06:13:... eby si trzyma z dala|od umysu Twego brata.
00:06:15:Zapomniaem.
00:06:17:Moe to Ci pomoe przypomnie.
00:06:23:A teraz,|niech wszyscy usid.
00:06:26:- Hej, tato!|- Tak, synu?
00:06:28:Wiem, e masz inne problemy na gowie,|ale...
00:06:31:kocz wanie kaset demo...
00:06:34:i sdz, e wyszo z tego|prawdziwe dzieo sztuki.
00:06:36:- OK, may. Posuchamy jej pniej.|- Dziki.
00:06:43:O, okno...
00:06:47:Witam, panie diabe.|Podoba mi si.
00:06:59:Zasuguj na to!
00:07:01:Moi drodzy!|Niektrzy ju pewnie wiedz...
00:07:05:e mija wanie 10,000 lat moich rzdw|jako Ksicia Ciemnoci.
00:07:10:Wic nadszed czas zdecydowa|kto przejmie po mnie wadz.
00:07:14:- Eee... puk, puk.|- Tak, Jimmy?
00:07:16:Nie zapomnij, e wsadzasz ananas|w dup Hitlera...
00:07:20:o 4:00 po poudniu.
00:07:25:To bya bardzo trudna decyzja...
00:07:28:poniewa mam trzech wspaniaych synw...
00:07:31:No wiecie... Adrian...
00:07:33:- taki bystry, tak bezwzgldny...|- nosi makija...
00:07:37:i Casius...|tak silny, tak twardy...
00:07:41:... nie zapomnij|"chory umysowo"...
00:07:43:i Nicky...
00:07:46:... uroczy chopczyk...
00:07:50:Ale...
00:07:51:po dokadnych przemyleniach|i rozwanym namyle...
00:07:55:zdecydowaem, e wadc|na nastpne 10,000 lat...
00:07:58:powinien zosta...
00:08:03:- ... JA!|- Co?!
00:08:05:Alleluja!
00:08:07:To znaczy...|Pomys do bani...
00:08:09:Dla stabilnoci naszych rzdw wane jest...
00:08:12:utrzymanie rwnowagi pomidzy dobrem i zem.
00:08:15:I nie sdz, eby ktrykolwiek z was|by ju gotowy na tak odpowiedzialno.
00:08:19:Tato, to gwno prawda!
00:08:21:Nie podoba mi si twj jzyk!
00:08:26:Tak, tak... Wprowadcie  go.|Przepraszam chopcy...
00:08:30:- ale musz wraca do pracy.|- Fajnie byo, tato. Do zobaczenia.
00:08:58:Ty "sznel". Tak?
00:09:15:Ach, 20,000 lat temu...
00:09:18:dziadek Lucyfer powiedzia, e|lepiej rzdzi w Piekle...
00:09:21:ni suy w Niebie.
00:09:23:C, mam do|suenia w Piekle.
00:09:26:Potrzeba nam miejsca|do rzdzenia.
00:09:34:Co jest, wielkoludzie!|Zobaczmy, co potrafisz.
00:09:40:Czy mgby si skupi|na 5 sekund?
00:09:43:Jestem skoncentrowany,|czowieku!
00:09:45:Przykro mi, ale|po dokadnym namyle...
00:09:48:- musz uprzejmie odmwi.|- Nie znios emerytury.
00:09:51:No dalej. Pozwl mi chocia raz|zdoby mistrzostwo (w footballu).
00:09:54:W zamian za wieczne potpienie|twej duszy?
00:09:57:Jeste zbyt fajnym facetem|eby to zrobi, panie Marino.
00:10:00:- Zrobie to Namyth'a.|- Tak, ale Joe i tak by tu trafi.
00:10:04:Jest do bani!
00:10:06:Pojad na mistrzostwa jako komentator|i wygram Emmi!
00:10:09:Oto duch walki!
00:10:11:- Jeste dobrym diabem, tato.|- Jestem rwnie fanem Jets, Ha!
00:10:16:Co sdzisz o|... Ziemi?
00:10:19:- Moglibymy tam stworzy wasne Pieko!|- Sdzisz, e...
00:10:22:- moglibymy tam skoczy i wszystkich powybija?|Koniec kocw, tak, ale...
00:10:25:najpierw zdeprawujemy tyle duszyczek,|ile wlezie...
00:10:28:- ... zanim je zniszczymy.|- Ich potpione dusze bd nasze!
00:10:33:To nasz czas, bracie!
00:10:42:Niedobrze... Niedobrze!
00:10:46:- Hola, chopaki! Co robicie?|- Wyjedamy!
00:10:51:Nie moecie tdy przej!|Tu ogie wlatuje...
00:10:53:nie wylatuje!
00:10:58:Jestecie do bani!
00:11:01:Wasza Niewitobliwo!|Wasza Niewitobliwo!
00:11:04:Casius i Adrian uciekli z Pieka!|Wskoczyli do ognia...
00:11:07:i zamrozili go!|Chciaem ich powstrzyma...
00:11:10:ale mnie obezwadnili!
00:11:17:Uspokj si.|Wsta z kolan.
00:11:20:Dzikuj za wyrozumiao,|Wasz Sabo.
00:11:23:Jeste Go! Zawsze nim bye!|A ja to zawsze powtarzaem.
00:11:30:- Czy ja mam cycki na gowie?!|- Tak, i to wielkie.
00:11:34:- Co si dzieje tato?|- Ja umr, Nicky!
00:11:37:Wrota s zepsute.|Nowe dusze si nie dostan...
00:11:40:co oznacza, e si rozpadn,|a nic nie zostanie!
00:11:42:- Nie, nie!|- Chwila! O co ten haas?
00:11:45:- Wszystko w porzdku, Papo.|Akurat! Kogo chcesz nabi w butelk?
00:11:49:Ostatnim razem, gdy tak mwie|nadszed Renesans.
00:11:52:Prosz, Papo!|Wracaj do swego pokoju!
00:11:55:Hej!|Mog go zabra ze sob?
00:11:57:Pewnie, Papo!|Cokolwiek zechcesz.
00:11:59:Cyckogowy!|Id z moim ojcem.
00:12:07:adna chrzaniona dusza|nie dostanie si tdy!
00:12:09:- Ten ogie jest twardy jak gaz!|- Musimy sprawi...
00:12:12:- ... eby li chopcy znowu si smayli!|- To moliwe...
00:12:15:jeli Casius i Adrian znowu tdy przejd.|Wic dorwij ich, tato!
00:12:18:Jestem za saby!|Proces rozpadu ju si rozpocz.
00:12:24:- Wic ty ich dorwij, Jimmy!|- Jestem tylko demonem...
00:12:27:nie mam w sobie diabelskiej krwi.|Nie wytrzymabym z twoimi brami 2 minut.
00:12:31:Czy chcecie powiedzie, e|wszystko zaley ode mnie?!
00:12:34:Powiedziae, e adna dusza|si tdy nie przedostanie!
00:12:37:Nicky, czy jeste dusz,|czy te pomiotem Szatana?
00:12:42:Nigdy nie byem na Ziemi,|tato!
00:12:44:Nawet nigdy u nikogo|nie nocowaem!
00:12:47:Nicky, najgorsza rzecz na Ziemi|to zgin.
00:12:51:I jak co, to ... Bum!|I jeste tutaj z powrotem.
00:12:54:Czy chcesz powiedzie, e musz i na Ziemi|i zabi moich braci?
00:12:58:Niezupenie.|Odeszli razem w tym samym czasie...
00:13:02:i maj powrci razem...|w tym samym czasie.
00:13:06:We to.|Zmu ich by z tego wypili...
00:13:09:to ich uwizi w rodku.|Kiedy tam si znajd...
00:13:13:- przenie butelk z obojgiem przez Wrota.|- Pozwl, Panie.
00:13:18:Ohyda!
00:13:22:Zostao mu mniej|ni tydzie!
00:13:27:Tato! Nie wiem, czy|jestem w stanie to zrobi.
00:13:30:Syn--ku...|Daj z siebie wszystko.
00:14:00:Ziemia!
00:14:03:Nie wyglda|a tak le.
00:14:17:Nie byo Ci 10 sekund!|Co si stao?
00:14:20:Walno we mnie|wielkie wiato!
00:14:23:Przyczepione byo|do kupy metalu.
00:14:25:To pocig, synu. Nie stawaj im naprzeciw.|- Bd musia...
00:14:29:... potraktowa go widami.
00:14:31:Prosz, Nicky, wracaj tam.
00:14:35:- Dobrze.|- Ju podaj, Panie.
00:14:50:Ja jestem Nicky.
00:14:52:Wspaniale. A teraz za z torw|i chod ze mn, przystojniaczku.
00:14:56:OK
00:14:58:Witaj na stacji Grand Central|w Nowym Jorku.
00:15:02:Nazywam si Beefy i jestem|starym kumplem twego staruszka.
00:15:05:- Poprosi mnie ebym Ci pomg.|- Znalezienie moich braci...
00:15:09:- ... jest poza moimi moliwociami.|- To nie bdzie atwe.
00:15:12:Twoi bracia potrafi optywa ludzi, wic prawdopodobnie|nie s wtedy do siebie podobni.
00:15:16:Musisz by podejrzliwy|w stosunku do wszystkich.
00:15:20:W porzdku, brachu! Ju Ci mam.|Wa do butelki!
00:15:24:- No dalej... wskakuj!|- Naskocz mi, kretynie!
00:15:27:- Przepraszam... Ja...|- Jeli zobaczysz lepego na zewntrz...
00:15:31:... moesz pomyle, e to optany, ale to tylko wir.|- OK
00:15:36:Cho nie widz tymi lepymi oczyma...
00:15:40:i tak wiem, e Dobry Pan|mnie kocha.
00:15:43:Kocha wszystkie swoje dzieci...
00:15:45:- ciebie... i ciebie...|- To on.
00:15:49:Znw si zaczyna...
00:15:51:- Przez Ciebie Pan si denerwuje!|- W porzdku.
00:15:55:- Smaye si w Piekle!|- Spokojnie!
00:15:58:- Ogie piekielny trawi mnie ywcem!|- On si pali...
00:16:03:On yje! Jest wrd nas... gotowy by uderzy!|Diabe jest tutaj...
00:16:11:He, he. Szybko si zaprzyjaniasz.
00:16:14:Nie wiem, jaki problem mia ten facet...|ale tu jest lodowato!
00:16:18:Jeste teraz w wiecie ludzi, dzieciaku...
00:16:21:Doznasz wielu rzeczy,|ktrych dotd nie znae.
00:16:24:Znajdmy Ci jakie ciepe ciuchy|i gorce arcie.
00:16:28:Tak!
00:16:38:W to do buzi.
00:16:46:A teraz ruszaj zbami|w gr i w d.
00:16:53:... w gr i w d!
00:16:55:Dobre niam niam.|A teraz musisz to pokn.
00:16:59:Odchyl gow do tyu|i pozwl michu...
00:17:02:... by przelizgnlo si|przez gardo.
00:17:05:Spokojnie, nie zadaw si.
00:17:11:Kurczak 'Popeye'|jest kurewsko dobry.
00:17:14:Aha, a teraz jedz,|bo bdziesz potrzebowa energii.
00:17:17:Mam energi na "ubu-dubu"!|Chodmy ratowa tatusia!
00:17:20:Adrian! Casius!
00:17:24:O, w mord...
00:17:26:Jak przyjemnie...
00:17:29:- Hej.|- H-hej...
00:17:33:Podoba mi si twj cyckonosz.
00:17:36:Och...
00:17:37:Dzikuj.|- Chopaki, moecie nikomu o tym nie mwi...
00:17:41:Masz to jak w banku...
00:17:43:A ty nie mw o tym...
00:17:45:Macie to jak w banku...
00:17:48:Suchaj: 'chodnik' rwna si 'bezpieczestwo',
00:17:51:'Ulice' rwna si 'mier'.
00:17:53:Od teraz bd si stara unika...
00:17:56:- ... wszelkich metalowych obiektw.|- Hurra...
00:17:59:Twj ojciec przekaza mi troch kasy...
00:18:02:... na fundusz operacyjny i nieze lokum.
00:18:05:Troch j przetrwoniem.
00:18:11:Do dna!
00:18:15:Wic znalazem Ci co innego...|z lokatorem.
00:18:20:Jest tylko jedna rzecz lepsza od|picia zimnej whisky...
00:18:24:w gorc noc w Alabamie...
00:18:27:... i mwi prawd...
00:18:30:Wiem co o mnie mylisz, babciu.|Uwaasz, e jestem do niczego.
00:18:34:Uwaasz, e jestem darmozjadem...
00:18:37:ktry nigdy do niczego nie dojdzie.
00:18:39:No wiec, stara kobieto!|Jeste w bdzie!
00:18:45:... jeste w bdzie...
00:18:51:Witam, przyjacielu.|Nazywam si Nicky.
00:18:55:Rozumiem, e szukasz lokatora...
00:18:57:z miym usposobieniem i wiejskim akcentem.
00:19:00:Czy pasuj do tego opisu?
00:19:03:Czy nie obchodzi Ci ile za czynsz?
00:19:07:- Tak, co to czynsz?|- To 1200...
00:19:11:... dzielone na poow.|We wtorki i czwartki mam prb...
00:19:14:z kumplem od piewu.|Wtedy salon jest do twojej dyspozycji.
00:19:17:- ... "do dyspozycji"...|- Czy nie gotujesz si w tym wdzianku?
00:19:21:- Nie...|- Twoja sprawa. Skd jeste? Z Poudnia?
00:19:27:Tak, z dalekiego Poudnia.
00:19:36:- Dlaczego to takie mieszne?|- Nie wiem...
00:19:39:OK... i... przykro mi, chopie,|ale psom wstp wzbroniony.
00:19:44:- J-... ja...|- No id ju. Jutro wielki dzie.
00:19:47:- I nie zapomnij zrobi to "spanie", o ktrym Ci mwiem.|- Robi si.
00:19:51:- Nie jeste przypadkiem moim bratem?|- Jestem jedynakiem.
00:19:55:Kochasz gra,|... a ja szcza!
00:20:35:O mj Boe!
00:20:52:W dzisiejszej Ewangelii|Pan mwi nam...
00:20:55:... jak powinnimy y,|by dostpi wspaniaoci Niebios.
00:21:00:Czy co w tym stylu...
00:21:02:Jezus to, Mojesz tamto...
00:21:05:Abraham da mi nieze manto...
00:21:15:Taa, Pan powiedzia od groma|treli-moreli...
00:21:21:... ale...|czy kiedykolwiek zrobi cokolwiek...
00:21:25:... dla kogokolwiek z was?
00:21:27:Czy kiedykolwiek podstawi komu|Jaguara XJR na podjazd?
00:21:32:- Nie.|- Kocham ten wz!
00:21:34:Czy Pan kiedykolwiek nasa harpie...
00:21:37:- ... na waszych wrogw?|- Harpie?
00:21:39:- Nie.|- Pan da memu synowi...
00:21:42:... si przezwyciy narkotyki!
00:21:46:Niewiasto, znam twego syna|i, uwierz mi,...
00:21:49:by lepszy na prochach!
00:21:52:Szczerze mwic, to gdy pali haszysz,|to by miejscami nawet zabawny...
00:21:58:Po wielu latach prb,|Pan pozwoli mojej onie...
00:22:01:... by moga urodzi dziecko.
00:22:04:Nie, nie, nie.|Twj najlepszy przyjaciel Fitzy...
00:22:06:pomg w tym twojej onie.
00:22:08:Pomaga jej w tym|... ca noc.
00:22:16:Co pan na to, panie Burmistrzu?|Czy Bg cokolwiek dla pana zrobi?
00:22:20:C...
00:22:21:Ch-chciabym tak powiedzie...
00:22:25:... ale szczerze mwic...
00:22:27:nie przypominam sobie adnej|cholernej rzeczy...
00:22:29:ktr by dla mnie zrobi.|Zastanawiam si w ogle...
00:22:32:czy istnieje kto taki?|Czy istnieje Sd Ostateczny...
00:22:36:za nasze tzw. grzechy.
00:22:39:Wic czemu by si |piekielnie nie zabawi...
00:22:41:- i zrobi co si diabelsko chce?|- Hej!...
00:22:44:Zacznijcie grzeszy!
00:22:51:<"Zacznijcie grzeszy".|Niele powiedziane!>
00:22:55:<Ale zabawa!>
00:22:58:<Niech trwa bez koca!>
00:23:00:<Pewnie!|Kto nas powstrzyma?>
00:23:06:Rusz si.|Jest 10 milionw ludzi w tym miecie...
00:23:09:... a czas ucieka.|- Wic czas na Rock'n'Roll!
00:23:14:Wskakuj do butelki!
00:23:20:... Casius...
00:23:22:Casius, wskakuj do butelki!
00:23:26:Wskakuj do butelki...|... wskakuj do butelki...
00:23:29:- W czym mog suy?|- Wskakuj do butelki!
00:23:31:- Co ty gadasz, stary?|- Mwi o McNuggets na wynos...
00:23:35:Suchaj, ja mog sra na ulicy...
00:23:39:- ale ty powiniene korzysta z toalet.|- W porzdku...
00:23:42:Nicky, gdzie jeste?|Bez jaj.
00:23:46:- Co on znowu wyprawia?|- Wskakuj do butelki! Musz...
00:23:59:"Czort rogaty jest wochaty".|Gili, gili...
00:24:09:Ta caa gonitwa w to i z powrotem|sprawia...
00:24:12:e znowu chc uderzy w "spanie".
00:24:15:Dzieciaku, podoba mi si twj entuzjazm...
00:24:17:ale powinnimy dalej pracowa|nad list podejrzanych.
00:24:21:Id si skontaktowa| z moim informatorem.
00:24:26:Taa...
00:24:33:Dzieciak ma w sobie duo za...
00:24:35:ktre a si prosi,|eby wyj na wierzch.
00:25:05:Zjem twe serce...
00:25:12:Oto nasz czowiek!
00:25:14:Po tym jak pi wnioskuj...
00:25:16:e musi mie nieze wtyki|po ciemnej stronie.
00:25:19:- Co robi ten gociu?|- To pewnie jaki jego aposto, czy c...
00:25:25:Ten go go obrabia!
00:25:28:Tak, czowieku!|Myl, e diabe zosta wanie skrojony!
00:25:32:- Wic moe go obudmy?|- Hej, ty to zrobisz.
00:25:38:Pobdka wstawa, diabeku!
00:25:41:Jaki gociu wanie|zwin Ci fanty.
00:25:43:Co? Gdzie?
00:25:48:- Ktrdy poszed?|- Tdy.
00:25:50:Dziki.|Oddawaj mi moj butelk!
00:25:53:Widziae ten smoczy oddech?
00:25:55:Mroczny Ksie|jest wrd nas!
00:26:11:... oddam za poow ceny...
00:26:14:... solniczk i takie tam...
00:26:16:... mam cosik srebrne|prosto z Afryki...
00:26:18:- Hej, co Ci wpado w oko?|- Tak, chciabym z powrotem moj butelk.
00:26:22:- Nazywasz mnie zodziejem, czowieku?|- Nazywam Ci gociem...
00:26:25:- ktry zabra mi butelk.|- W takim razie jak j zdobyem...
00:26:27:- Chyba, e na prawd bybym zodziejem?|- Nie wiem.
00:26:29:No widzisz. Wyno si!|Psujesz mi interes!
00:26:33:Bybym wdziczny gdyby|nie podnosi na mnie gosu.
00:26:38:O, udajesz wira?
00:26:41:Poka Ci "wirnite" oczka.
00:26:44:Patrz i uwaaj...
00:26:47:Przepraszam...
00:26:49:Czy ta butelka naley do tego pana?
00:26:51:Rwnie pani nazywa mnie zodziejem?|Cholera!
00:26:54:Suchaj. Facet, ktrego skroie|wanie Ci przyapa...
00:26:58:wic oddaj mu butelk.
00:27:01:A co mi zrobisz jak nie oddam?|Zrobisz mi kuk?
00:27:05:Nie, ale tamten policjant|miaby co do powiedzenia.
00:27:11:Zabieraj Twoje cholerne gwno...
00:27:16:a ty, znajd sobie inne miejsce,|albo popamitasz.
00:27:21:- W porzdku.|- Jestem biznesmenem.
00:27:25:Zobaczymy si za par lat.
00:27:33:Przepraszam...|To byo wspaniae...
00:27:37:Ja... chciaem Ci podzikowa.
00:27:40:W porzdku.|Zawsze w co si wmieszam.
00:27:43:Kiedy zobaczyam jak Ci kantuje|po prostu nie wytrzymaam.
00:27:46:Nienawidz, jak|wykorzystuje si turystw.
00:27:49:Dlaczego uwaasz,|e jestem turyst?
00:27:51:Och, to chyba przez twj akcent.
00:27:54:- Skd jeste?|- Z Poudnia.
00:27:57:- Naprawd?|- Z dalekiego Poudnia.
00:28:07:- Dlaczego si miejemy?|- Nie wiem, ale to mnie zawsze mieszy.
00:28:13:Masz adne okulary.|Sprawiaj, e twoje oczy...
00:28:17:s due i byszczce.|A mio na nie patrze.
00:28:20:- Och...
00:28:21:- Mj tato jest okulist.|- Mj tata jest w Piekle i si rozkada.
00:28:25:Och, przykro mi.|To trudne gdy rodzice si starzej.
00:28:29:Nie wiem co zrobi,|jeli go nie uratuj.
00:28:32:Sdz, e tak miy chopak z Poudnia|jak ty co wymyli.
00:28:37:- Chcesz kurczaka 'Popeye'?|- Nie...
00:28:39:- ju... jadam Lunch.|- OK
00:28:43:Ale mam ochot na lody.
00:28:46:Czy mog i z tob na lody?
00:28:49:Jeli chcesz...
00:28:53:- Prosz bardzo, smacznego!|- Mmm, dzikuj.
00:28:56:- Mrozi mi rk.|- Nawet w rkawiczkach?
00:28:59:Tak. Zimne.
00:29:01:- Pozwl, e owin.|- Poprosz.
00:29:03:Dzikuj.
00:29:05:Lody...
00:29:08:- Prosz.|- Tak!
00:29:13:Uch, czemu ranisz mnie swym mrokiem?
00:29:16:Fetor twego za|roznosi si po caej ulicy!
00:29:20:Koniec jest bliski!
00:29:22:Wszyscy zginiemy!
00:29:27:- To miasto na prawd zmierza do Pieka!|- Tak.
00:29:31:- A wic gdzie mieszkasz?|- Mam mieszkanie, ale nie za bardzo wiem gdzie.
00:29:35:- To wie mj pies.|- Masz psa? Jaka rasa?
00:29:39:Nie wiem. Zapytabym go,|ale ma teraz spotkanie z informatorem.
00:29:43:- Powiedz "Mr Beefy". No powiedz!|- "Mr Beefy".
00:29:47:iiiii... Kocham Ci.
00:29:49:Chodzisz do szkoy?|Co to jest?
00:29:52:To Szkoa Projektowania 'Persons'.
00:29:55:Gdy dorastaam, wiedziaam, e|nie ma na mnie co patrze.
00:29:58:Wic skoncentrowaam si|na uatrakcyjnianiu innych.
00:30:02:Wydzielasz miy zapach.
00:30:05:O, to moje perfumy.|Nazywaj si 'Contour Suit Pacific'.
00:30:10:Sdz, e to po francusku 'kokosy'.
00:30:16:Lepsze ni lody.
00:30:20:Valerie, czuj jakbym mia stado motyli...
00:30:24:buszujcych w moim brzuchu.
00:30:26:Czy to normalne?|Czasami...
00:30:30:- Pewnie.|- To dobrze...
00:30:32:bo zaczynaem si marwi.
00:30:34:Dlaczego mi to zrobili?|Byem dla nich dobry.
00:30:37:P-prawie nic nie wida.|Szczerze!
00:30:43:Mam nadziej, e|Nicky skopie na Ziemi par tykw...
00:30:46:- w przeciwnym razie jestemy zgubieni!|- To ja stworzyem Pieko.
00:30:49:- Wiem, Wasza Nienawi.|- Ale tak naprawd to zasuga mojej pierwszej ony.
00:30:53:Bya inspiracj...
00:30:55:Hej, Chewbacca, uspokj si.
00:30:59:Po prawdzie, to wygldasz|jak moja pierwsza ona.
00:31:01:Tylko, e ona bya bardziej wochata.
00:31:04:<W nastpnym zaskakujacym|owiadczeniu z Ratusza...>
00:31:07:<burmistrz Randolph wprowadzi wanie...>
00:31:10:<prawo do spoycia alkoholu|osobom od lat 10.>
00:31:18:Kiedy dorosy idzie do Pieka,|jest ekstra.
00:31:23:Ale gdy robi to dziecko...
00:31:28:Po to wanie siedz|w tym interesie.
00:31:32:- <May Nicky!>|- Wiesz co jest w Tobie fajne?
00:31:36:- Co?|- Lubi sposb w jaki...
00:31:39:- jeste szczliwy bdc sob. No wiesz...|- Dziki bardzo, Valerie.
00:31:43:A wiesz co jest w Tobie fajne?
00:31:48:Twoje "soczyste", sterczce...
00:31:52:... bimbay!
00:31:54:- Sucham?|- N-nie wiem dlaczego...
00:31:56:... to powiedziaem. Ja...
00:31:58:chciaem powiedzie...
00:31:59:e zawsze marzyem o seksie...
00:32:03:z wielk wini...
00:32:05:chc zamoczy rce|w twojej maej studzience.
00:32:09:- Jeste palantem!|- Nie chciaem...
00:32:12:- <Co jest... Adrian!>|- <Cha, cha, cha!>
00:32:16:- <Tato pragnie by wrci do Pieka!>|- <Wic wysa "opaci" gb...>
00:32:20:- <... eby mnie sprowadzi.>|- <Nie artuj, jest w opaach!>
00:32:23:<Ty te!>
00:32:25:Hej, Valerie!
00:32:32:- Jaki masz problem?!|- Przepraszam.
00:32:37:<Adrian! Zamrozilicie Wrota Piekie!>
00:32:40:<I teraz tato umiera!>
00:32:42:<Wic zabieraj dup w troki, bo...>
00:32:45:<Nie udawaj twardziela, Nicky!>
00:32:47:<Nawet twj gos wewntrzny|ma wad wymowy!>
00:32:50:<Adrian! Wrcisz...>
00:32:52:<...bo ja Ci do tego zmusz!>
00:32:55:<A moe tak: zostan tutaj...>
00:32:57:<... delektujc si pizz|i mitowym 'shnapsem'...>
00:33:00:<... a ty wrcisz!>
00:33:02:<Adrianie! Nie!|Skocz ju!>
00:33:06:<To powane.>
00:33:10:No nie...
00:33:17:<... a wiec jechaem dzisiaj do pracy,|a jaki frajer w cadillacu...>
00:33:20:<zajecha mi drog, wic pojechaem za nim.|Kiedy wyszed z samochodu...>
00:33:24:<stanem za gociem|i rozwaliem mu eb kijem baseballowym.>
00:33:27:<Ogldalicie "Nietykalnych"?|Byem Senaro.>
00:33:31:<Co Ci si stao, Rigges?>
00:33:34:<Biuro burmistrza w poczeniu|z Zarzdem Turystyki...>
00:33:38:<ujawnio swoje nowe motto,|ktre zastpi stare.>
00:33:41:<Zamiast "Kocham Nowy Jork"...>
00:33:44:<... teraz bdzie "Kocham dziwki".>
00:33:47:Twoi bracia zakcaj rwnowag|pomidzy dobrem, a zem.
00:33:51:- I co ja mog zrobi?|- Gwno!
00:33:55:Chyba, e odkryjesz w sobie ze moce.|Wyjmij Col z lodwki.
00:34:00:Ale to Cola mojego wsplokatora.
00:34:02:"to Cola mojego wsplokatora".
00:34:05:Czy to brzmi jak zdanie wypowiedziane...
00:34:07:- ... przez syna diaba?|- W porzdku. Uspokj si.
00:34:10:Nicky, masz moc, aby zmieni Col w tej puszce...
00:34:14:... w dowolny pyn...
00:34:17:... olej do silnika, krew nietoperza,|szczyny osia...
00:34:21:- ... musisz tylko uwolni wewntrzne zo.|- Uwolni zo?
00:34:25:Stwierdzam tylko, e|jest w tobie niegodziwo.
00:34:28:- Poznaj to po chrapaniu.|- Naprawd?
00:34:31:Uwolnij swoje zo.
00:34:34:"Uwolnij zo"...
00:34:41:No dalej, moesz to zrobi.|To jest to.
00:34:46:Masz to w sobie.
00:34:52:Co ty wyprawiasz?
00:34:57:W porzdku. Udam...
00:34:59:e nie widziaem|psa na kanapie...
00:35:01:bo w tej chwili mj mzg...
00:35:03:nie jest w stanie|tego przetworzy.
00:35:05:Ale czy miae wanie zamiar wypi...
00:35:07:- ... jedn z moich Coli?!|- Nie... tylko na ni patrzyem.
00:35:11:Jest pikna.
00:35:22:Ta Cola smakuje jak Pepsi.
00:35:31:Zmienie Col w Pepsi?
00:35:34:Czy to jest ta twoja wielka przemiana?
00:35:37:Nie przesadzaj,| to bya dopiero pierwsza prba.
00:35:40:Ciebie wcale nie obchodzi,|e twoi bracia zabijaj ojca.
00:35:44:A wanie, e obchodzi.|I nie pozwol mu umrze!
00:35:50:"Dobry" chopiec...
00:35:53:Jestem w szoku.|Mj telewizor wanie wylecia w powietrze.
00:35:56:Jasne, do cholery!
00:35:58:To znaczy, naprawd?
00:36:01:Wiem, e teraz jest twoja kolej|do bycia w salonie...
00:36:03:ale czy mgbym dokoczy oglda|'Globetrottersw' u Ciebie...
00:36:06:to najbardziej zwariowana gra|jak widziaem.
00:36:20:- Kroki! Da mu autobus!|- To cz, ktrej nie api.
00:36:24:Nastpna straszliwa decyzja.|To nie mogy by kroki.
00:36:28:Co jest z tym gwizdkiem?| Nie przegralimy meczu od 53 lat!
00:36:31:Ja tu rzdz! Bd techniczny.|Wynocha!
00:36:38:Dlaczego pan sdzia jest taki wredny|dla 'Globetrottersw', tatusiu?
00:36:41:Ogldaem tych goci gdy byem w twoim wieku.
00:36:44:To cz przedstawienia, skarbie!
00:36:49:Ten gociu w pasiastej koszuli|pstrykn palcami jak kto, kogo znam!
00:37:09:Zwykle 'Globetrottersi'|prezentuj rodzinn rozrywk...
00:37:12:Kogo to wali?
00:37:16:Dzieciaki przyszy zobaczy|jak wygrywaj 'Globetrottersi'!
00:37:19:Dziesi punktw kary|za niewyparzon gb tego gocia!
00:37:25:To wszystko jest|czci przedstawienia, skarbie!
00:37:28:Dzwocie na koniec pierwszej poowy,|jestem zmczony.
00:37:31:Jeli druga poowa nie bdzie lepsza...
00:37:33:... oczekujcie rozruchw na wielk skal.
00:37:36:Panie i panowie! Nadszed czas...
00:37:38:na 'Globetrotterowe' rzuty dla wybranych.
00:37:42:I jeli uczestnik trafi|wszyscy dostan darmow pizz!
00:37:46:Nie bd rzuca!|Ci ludzie s stuknici!
00:37:49:- Przepraszam, ja za Ciebie rzuc.|- OK
00:37:53:Co sprawio, e przyszede dzi|na 'Globetrottersw', synu?
00:37:55:Przyszedem dla piwa i kurew.
00:37:59:Hej! Patrz kto zmartwychwsta!
00:38:03: 6 6 6 - czort to jest!
00:38:08:- Powitajmy Miguela Sanheza z Bronxu, NY.|- Co tam robi Nicky?!
00:38:12:Prbuje schwyta brata w butelk...
00:38:14:i zachowa rwnowag pomidzy|dobrem, a zem na Ziemi.
00:38:17:- Czy ty si wanie odezwae?|- Nie.
00:38:22:- Ty jeste Miguel z Bronxu?|- Nie, jestem Nicky z Poudnia.
00:38:26:Dawaj to!
00:38:29:Lepiej wygraj ludziom darmow pizz,|bo zaraz si pozabijaj.
00:38:33:- W porzdku.|- Kim jest ten pan, mamusiu?
00:38:37:Nie wiem, ale jest piekielnie paskudny.
00:38:41:"Uwolnij zo".
00:38:48:Za duo za.
00:38:51:Pika wanie eksplodowaa|i, tak, moje wosy si pal.
00:38:55:Nie wiem co to do diaba byo,|ale nie rb tego wicej, he?
00:38:58:W porzdku.
00:39:00:Rozkazuje Ci nie wybucha|i przelecie przez tamt metalow obrcz.
00:39:10:- Hej!|- Zabieraj si std!
00:39:14:<Wiem, e si dobrze bawisz Casius...>
00:39:16:<... ale naprawd musisz wrci do Pieka!>
00:39:19:<Rozejrzyj si, Nicky.|Jestemy w Piekle... Nowym Piekle!>
00:39:26:G R Z E C H
00:39:32:<Przybyem, by zabra Ci z powrotem...>
00:39:35:<i to zamierzam uczyni.>
00:39:37:<Nie zmuszaj mnie by|przywali Ci znowu opat!>
00:39:39:Zaraz zobaczymy diabelskie przedstawienie!
00:39:43:<Wiesz, e tato si rozchoriwa|kiedy odeszlicie.>
00:39:46:<Ciesz si, e umiera!>
00:39:48:<Bo teraz jest moja kolej!>
00:39:52:Poaujesz, e to powiedziae!
00:39:58:Prosto do "dziury", Nicky!
00:40:01:Miaem na myli "Woof, woof".
00:40:17:Tatu Ci nie pomoe, tatu Ci nie pomoe...
00:40:35:Ten show jest lepszy z roku na rok!
00:40:39:To byo chore!|Kto Ci tego nauczy?
00:40:42:Przykro mi, Casius...
00:40:44:To musiaa by zasuga|tego super eliksiru...
00:40:46:...podarowanego przez tatusia.
00:40:48:Super eliksir?|Daj to dziewczynko!
00:40:50:Nie pij, prosz!
00:41:00:To byo typowe gwno...
00:41:02:... dla Davida Coperfielda!
00:41:06:Niech Ci, Nicky!|Tu nie ma adnego eliksiru!
00:41:10:- Hail, Nicky!|- Jestemy Twymi niewolnikami na wieki!
00:41:20:... wic Twj ojciec to diabe?|- Si, senior.
00:41:23:- ... a ty jeste gadajcym psem z Pieka rodem?|- Yep.
00:41:25:- A wy kim jestecie?|- Fanami Nicky'ego...
00:41:28:- doceniajcymi robot jego ojca.|- A tak przy okazji, Nicky...
00:41:31:posuchaj tego.
00:41:38:- Co Ozzy stara si powiedzie?|- Zupenie nic, John!
00:41:42:Przyjemno pochodzi zazwyczaj| z bezporedniego przekazu.
00:41:45:- Ale zwrcie uwag na to, panowie.|- O nie. He, he, he.
00:41:52:Chicago.
00:41:58:Kocham t piosenk.
00:42:01:<Rozkazuj Wam w imieniu Lucyfera...>
00:42:04:<rozproszy wiato niewinnych...>
00:42:07:O mj Boe!|Chicago daje czadu!
00:42:11:To byo wietne!
00:42:14:Wiecie co chopaki,|ten tort dziwnie smakuje.
00:42:18:Wrzuciem do niego troch "kwasu".
00:42:21:Pomylaem, e dostanie przez to| niezego kopa.
00:42:23:-Naprawd?|- Co to jest "kwas"?
00:42:25:Okoo 500 dolcw za uncj.
00:42:42:Nie daj si prosi, Nicky.| Jeszcze raz!
00:42:44:Nie mog. To zaczyna bole.
00:42:46:No ju. Musisz to zrobi!
00:42:49:W porzdku, w porzdku!|Ostatni raz!
00:42:52:Zaczyna si!
00:42:59:To chore!
00:43:01:Ja tak nie potrafi, nie potrafi!
00:43:06:Kiedy tak szalaem z moj|pierwsz panienk Heather...
00:43:10:Tak si nawalilimy,|e zapomniaa...
00:43:14:- ... e jestem psem.|- Bya czowiekiem?
00:43:16:Nie, ciekowym szczurem.
00:43:20:Czowieku, ale wkurwiem tym|staruszkw.
00:43:22:Wiesz, kiedy byem zakochany...
00:43:24:ale ona stwierdzia,|e jestem niestabilny finansowo...
00:43:27:- a ona tego potrzebowaa.|- Czy przez "ona"...
00:43:30:- masz na myli "on"?|- Nie!
00:43:32:Wpadka!
00:43:35:Darujcie sobie...
00:43:37:Hej... a Ty jak tam si czujesz|Szatanie Abdul Jabarze?
00:43:41:Troszk dziwnie...
00:43:43:Nie mog przesta myle| o tamtej dziewczynie Valerie...
00:43:47:Dlaczego? Skrzywdzia Ci?
00:43:49:Czy chcesz si wypaka|na moim ramieniu?
00:43:51:- Spokojnie, Liberacze.|- Wydorolej!
00:43:55:Liberacze... :)
00:43:57:wietnie si z ni bawiem dopki Adrian| nie zmusi mnie...
00:44:00:bym jej powiedzia,|e ma sterczce bimbay.
00:44:03:Pewnie j kochasz...|ale co ja tam wiem...
00:44:06:Nawet za bardzo klarownie|nie widz...
00:44:09:Ja te.|Hej, musimy si zbiera!
00:44:13:Moecie zosta, jeli chcecie.|W mojej sypialni jest wicej arcia...
00:44:16:Stanowczo nie, "wujku".
00:44:20:Ozzy gra za p godziny.|Moe to Ci rozchmurzy, Nicky?
00:44:23:- Dupa w troki!|- Szczerze mwic...
00:44:25:nie jestem teraz w stanie|powici Ozzy'emu uwagi na jak zasuguje.
00:44:29:- Przykro mi, chopaki.|- O... ta laska musi by naprawd nieza.
00:44:34:- Narazka, brachu.|- Do widzenia, John.
00:44:36:- Trzymaj si.|- OK, Pete.
00:44:38:Lepiej si szybko otrznij, dzieciaku,|bo jutro uganiamy si za Adrianem.
00:44:42:- ...z samego rana.|Sodkich snw.
00:44:46:Tak, wiem.|pij spokojnie, panie Beefy.
00:45:01:To jedna... z najbardziej przeraajcych scen,|jakie kiedykolwiek widziaem.
00:45:11:Id do niej.
00:45:27:Czuj kokosy.
00:45:33:... kokosy...
00:45:45:O... Cze.
00:45:48:Ten go wyglda jak kobieta!|(Aerosmith :) )
00:45:50:Chcesz wej?
00:45:52:Waciwie to szukam dziewczyny|o imieniu Valerie.
00:45:55:Valerie Varian?|2 pitra do gry, pierwsze okno przy wyjciu.
00:45:58:Dziki, stary.|Powodzenia w pieszczeniu sutkw.
00:46:01:Nie potrzebuj go.|Jestem w tym dobry.
00:46:05:To wida.
00:46:32:O Boe, Nicky!|Czy to ty?
00:46:34:- Tak.|- Zosta gdzie jeste.
00:46:36:Dobrze.
00:46:45:Cze.
00:46:48:Na co liczye przychodzc tutaj?!|- Nie wiem...
00:46:51:... ale nie na to,|eby zosta olepionym!
00:46:56:O mj Boe! Nicky!|Prosz, nie umieraj!
00:47:00:- Nicky!|- Valerie!
00:47:04:Co Ty wyprawiasz?!
00:47:07:Ja... chyba si unosz...
00:47:10:Dlaczego...|miaby si unosi?!
00:47:12:Moe to przez tort,|ktry zjadem.
00:47:17:Czy powinnam teraz panikowa?|Bo chyba ju to robi!
00:47:20:Ja te!|Motyle w brzuchu szalej...
00:47:25:... jak nigdy dotd!
00:47:28:- Znowu pomylie okna, gociu.|- Sorry, cycu.
00:47:32:- Valerie!|- Nicky! Tutaj!
00:47:35:- Ju lec!|- O mj Boe, udao Ci si!
00:47:37:Valerie, znowu mog widzie!| Wygldasz przelicznie!
00:47:43:To, e si unosisz wcale nie znaczy,|e wybacz Ci pokazanie mi palca!
00:47:47:To nie byem ja.|Zostaem optany przez mojego brata, Adriana!
00:47:51:- Jak to "optany"?|- Pamitasz jak Ci powiedziaem...
00:47:54:... e mj ojciec jest w Piekle?
00:47:56:- Tak?|- To dlatego, e jest diabem.
00:47:59:I chcia zachowa tron|na nastpne 10,000 lat.
00:48:03:To wkurzyo moich braci.|Wic zepsuli Wrota Piekie...
00:48:07:- co sprawio, e mj ojciec...|- diabe...
00:48:10:zacz si rozkada,| a ja bardzo kocham mego ojca...
00:48:13:wic przybyem na Ziemi eby go ratowa.
00:48:16:- Teraz rozumiem dowcip z "Dalekim Poudniem".|- Tak!
00:48:24:- Nie wiem, czy powinnam Ci wierzy.|- Musisz uwierzy!
00:48:27:- Uwierz w motyle!|- OK, OK! Wierz.
00:48:32:No ju, wracaj tu.
00:48:36:We mnie za rk, Valerie.
00:48:41:Le ze mn!|Obdarz Ci t moc.
00:48:52:To 'Empire State Building'!
00:48:54:A tam jest kurczak 'Popeye'!
00:48:58:Piekielna bestia jest nad nami...
00:49:01:i czuj te|jego nikczemn zdzir!
00:49:07:Ty Diable!
00:49:08:- Ty to zrobie?|- Nie, ale nazwa moj dziewczyn...
00:49:11:... nikczemn zdzir!
00:49:14:<Dzie Dobry, Nowy Jorku.|Oto raport specjalny 'Wiadomoci'.>
00:49:17:<W wyniku szokujcej zbrodni|wyznaczono rekordow nagrod 15 mln dolarw...>
00:49:21:<za schwytanie tego czowieka.| Jego imi nie jest znane...>
00:49:24:<... ale za swe czyny otrzyma przydomek|'Potwr'.>
00:49:27:<Jest uzbrojony i wyjtkowo niebezpieczny.>
00:49:31:<... czowiek, ktry wzbudzi sensacj na wczorajszym meczu|nie jest bohaterem.>
00:49:35:<W rzeczywistoci...|to seryjny morderca.>
00:49:38:- Jest niedobrze.|- Gdzie do licha jest Nicky?
00:49:41:<... jestem upowaniony do|nagrodzenia osoby, ktra...>
00:49:43:<... doprowadzi tego zbrodniarza do mnie.>
00:49:45:To zasadzka!
00:49:49:Dzie dobry, moda damo.
00:49:53:Oho!...|wida, e wam smakuje.
00:49:59:Patrzcie pastwo!|Co w sam raz dla pana Beefy.
00:50:04:Och, popatrzmy...
00:50:16:Hej skarbie, patrz kto to jest!
00:50:19:Po tysickro bdcie pozdrowieni,| moi przyjaciele!
00:50:23:Ty go zap, a ja go kopn w jaja,|a zemdleje.
00:50:28:Potwr!... Potwr!...| Potwr!...
00:50:48:Bra go!
00:51:33:C--Co si dzieje?
00:51:37:Tam jest!
00:51:41:Nie jestem potworem!
00:51:45:... nie jestem potworem...
00:51:49:Uwolni zo...
00:52:22:- Beefy! Chyba mam kopoty!
00:52:25:Wdepne w nieze gwno, dzieciaku.|Obejrzyj to.
00:52:28:<Ta kaseta video pokazuje|co zrobi zoczyca po meczu.>
00:52:33:<Przywitajcie si z moim|maym przyjacielem!>
00:52:38:<Nazywam si Nicky|i zamierzam was wszystkich pozabija!>
00:52:42:To nie ja!|To ten gangster Stoney Montana!
00:52:46:<Straszny widok, wiem.>
00:52:48:- To robota Adriana!|- Zrobi niezy fotomonta...
00:52:51:... z filmu "Facet z Blizn".|(Scarface).
00:52:53:W rzeczy samej,|trzeci najlepszy film De Palmy.
00:52:57:- Nie jestem Nicky.|- Gociu, to my! Wpu nas!
00:53:01:- John! Pete!|- Nicky!
00:53:04:- Motoch zaczyna si schodzi!
00:53:06:Rozleli si jak|kupa gwnianego robactwa!
00:53:10:- Co robi, Beefy?|- Nie wiem. To wykracza poza moje kompetencje.
00:53:13:- Co zrobiby twj tatu, Nicky?|- wietny pomys! Zapytam go.
00:53:17:- Zabijcie mnie!|- Mwisz powanie?
00:53:19:Tak! Spotkamy si na stacji|Grand Central.
00:53:22:A teraz rozkazuj Wam:| Zaatwcie mnie!
00:53:25:W porzsiu!
00:53:31:Tylko bardzo bolao.|Ale cigle yj.
00:53:35:Zawsze chciaem kogo zabi.
00:53:37:Mog sprbowa?
00:53:43:Przeklinam Ci,|Kevinie Spacey!
00:53:45:Odbierasz mi wszystkie role!
00:53:51:Hej, przegrae!|Mam fulla.
00:53:53:Zdejmuj cyckonosz.
00:53:55:Ostatnim razem jak zobaczyem|par takich balonw...
00:53:58:to jednym podmuchem|"zwaliem" dwa wzgrza.
00:54:05:O mj Boe tato!
00:54:07:Nicky... nie mam ng...
00:54:11:nie mam bioder...|mam jedno ucho...
00:54:14:- Nie mam uszu!|- Teraz nie ma uszu!
00:54:16:Zadowolony z siebie,|Nicky?
00:54:18:Adrian zmobilizowa cae miasto|do pocigu za mn!
00:54:21:- Nie sysz Ci, Nicky!|- Prba mikrofonu... 1, 2...
00:54:24:- Przymocuj mi je do gowy!|- Hej! Popatrz na niego!
00:54:27:Masz czas dzisiaj do pnocy!|A teraz...
00:54:29:... zabieraj dup z powrotem na gr| i ratuj swego ojca!
00:54:32:- Id!|- Uratuj Ci tato!
00:54:34:- Rusz si!|- Uratuj Ci!
00:54:36:Ruchy!|Go Nicky Go!
00:54:40:- Sdzisz, e si uda?|- Denerwuj si...
00:54:42:Chyba puszcz pawia.
00:54:44:Hej ludziska,|wiemy gdzie znale Nicky'ego.
00:54:53:Hej...|co sycha szefuniu policji?
00:54:56:- Macie co chc?|- A ty masz co my chcemy?
00:54:59:15 mln zielonych, brachu.
00:55:01:- Oto pienidze.|- O Boe...
00:55:04:Poowa teraz,|reszta jak bd mia Nicky'ego.
00:55:06:- Dziki bardzo.|- Ale ostrzegam Ci facet...
00:55:08:on nie jest za bardzo "czowiek".
00:55:10:- Naprawd?|- Prawdopodobnie jest synem Szatana.
00:55:21:W takim razie powinienem by|wyjtkowo ostrony, czy tak?
00:55:25:A teraz - gdzie on jest?
00:55:29:Jeszcze raz! Jeszcze raz!
00:55:36:Z drogi!
00:55:42:Gdzie on jest?|Spnia si!
00:55:44: Na pewno si zjawi.|Bj si dalej.
00:55:48:- Jestemy na miejscu!|- Tutaj!
00:55:51:Wystawiono nas!
00:55:53:Pomylelimy, e syn Szatana|zrozumie takie postpowanie.
00:55:56:Zabierzcie std tych dwch!
00:56:00:- OK, OK.|- Co to? Bulldog i jego gejowaty kochanek?
00:56:04:Och, zamknij si!|- Prawda, prawda...
00:56:07:- Judasz!|- Raczej Judas Priest...
00:56:11:OK, posuchajcie, jestem tylko aktorem.|Nie wiem o co tu biega.
00:56:14:- Zamknijcie ich! Zabezpieczcie wyjcia!|- Jestem tylko aktorem!!!
00:56:19:- Hola, chcecie zobaczy co ekstra?
00:56:22:Zdecydowanie!
00:56:34:Wycignij "druta" :)
00:56:38:- Och, to chore...|- O mj Boe!
00:56:41:Zajebicie!
00:56:45:Tak wic... o ktrej...
00:56:47:mam oczekiwa mego brata?
00:56:49:W poudnie?|...a moe nie?
00:56:52:Hej, mimo to e nie jeste komendantem|i tak dostaniemy reszt kasy, co nie brachu?
00:56:56:Wiecie co dostaniecie, chopcy?
00:56:58:Nieopisanie przeraajce tortury|pod nadzorem demonw...
00:57:02:przez reszt wiecznoci.
00:57:04:Ale kas te, prawda?
00:57:06:Pewnie, czemu nie.
00:57:10:- To boli... boli!|- Zamknij si!
00:57:26:Hej chopcy!|Zabawimy si?
00:57:30:Nie, dziki.|Ale wezm ten sikacz.
00:57:34:Pewnie!|Spadaj pokrako!
00:57:42:Mmm, 'shnaps'...
00:57:47:... mitowy...
00:57:49:W porzsiu...
00:57:53:Chcesz yka?
00:57:56:yknij se!|Daje kopa.
00:57:58:Za zbezczeszczenie Ziemi|i korupcj jej mieszkacw.
00:58:02:OK. Cokolwiek.|Po prostu wypij.
00:58:04:Zdrwko!
00:58:15:Okropnie gorco tu na dole.
00:58:19:A czemu tobie nie jest gorco?
00:58:23:O... piwko zmniejsza|temperatur ciaa.
00:58:27:Wyczytaem to|w jakim... magazynie dla piwoszy.
00:58:32:Ten pyn prawdopodobne|zaspokoiby moje pragnienie...
00:58:36:- ochodzi mnie...|- Z pewnoci!
00:58:39:... i da niezego kopa!
00:58:45:A moe uwiziby mnie w rodku|na reszt wiecznoci!
00:58:49:Aa, nie...|nie prawda...
00:58:52:Och, Nicky...
00:58:54:Stskniem si za Tob.
00:58:56:Wyjd i przywitaj si!
00:58:59:Nie jestem Nicky.
00:59:00:Wywouj Ci, bracie!
00:59:06:Adrian,|to na prawd bolesne!
00:59:24:- A! Tutaj jeste!|- Mwiem Ci, e jest chory!
00:59:27:- Witaj Casius.|- Jestem tutaj! Wypu mnie!
00:59:31:Wiesz... Nowe Pieko potrzebuje tylko|jednego nowego Szatana.
00:59:34:Ty matkojeb**
00:59:36:Ale Casiuszowi przyda si|towarzystwo na reszt wiecznoci.
00:59:40:Wic wskakuj do butelki!
00:59:42:- To 'Be', Nicky!|- Zanij!
00:59:44:Robi si...
00:59:50:Hej! Chwila,|on musi si odla.
00:59:57:Psiejsko czarodziejsko!
01:00:01:Biegnij Beefy| Biegnij! :)
01:00:05:- Nie zmusisz mnie do picia, Adrian!|- Jasne, e zmusz!
01:00:13:O! To maa pieszczoszka|Nicky'ego!
01:00:16:Pij, lub ona zginie!|W odrnieniu od Ciebie...
01:00:19:ona z powrotem nie wrci.
01:00:23:Pu j!|To sprawa midzy Tob, a mn!
01:00:27:Sysz nadchodzcy pocig...
01:00:31:Adrian, przesta!
01:00:33:- Pij!|- W porzdku! Wypij. Nie krzywd jej.
01:00:37:- Nie rb tego, Nicky!|- Musz, Valerie.
01:00:53:To zranio nas obu.
01:00:57:Nie!
01:01:01:Valerie!
01:01:09:Do zobaczenia w Piekle!
01:01:15:Hej! Popatrz na to|z dobrej strony...
01:01:17:moesz pj popywa...|pogra na harmonijce...
01:01:21:lub moesz kogo zadawi!
01:01:22:We mnie do mego pokoju.|Chc by sam!
01:01:25:Jeste osabiony.|Jeli opucisz tron...
01:01:27:ktrykolwiek z twoich synw|moe na nim zasi...
01:01:29:i przywaszczy sobie wadz!
01:01:31:Ooo w mord!
01:01:33:- Hej, dobre wieci! Adrian powrci!|- Wic znw bd cay?
01:01:37:- Cze!|- Gdzie jest Nicky?
01:01:39:Przyby z Tob i Casiuszem,|zgadza si?
01:01:41:- Przeszedem przez Wrota sam!|- Przykro mi, Panie...
01:01:44:Faszywy alarm.
01:01:46:Przestacie si|ze mn bawi...
01:01:48:i powiedzcie co knuje|mj brat!
01:01:54:Hej... Hej!
01:02:11:Co jest?!
01:02:25:Czy to urodziny taty?
01:02:36:- Oto on!|- Cze!
01:02:38:Nie mog uwierzy,|e tu jeste!
01:02:40:Witamy!|Podniecie napis.
01:02:45:Omiel si zauway,|e jestem bardzo podekscytowana!
01:02:48:- Bardzo.|- Naprawd jest.
01:02:50:Czy mogybycie odstawi mnie|do Czarnego Paacu?
01:02:53:Musz sprawdzi co z tat.
01:02:58:OK.|Mog Ci o co zapyta?
01:03:00:Co wiesz o swojej mamie?
01:03:02:o mojej mamie...?
01:03:04:Moi bracia mwi,|e bya kozic grsk...
01:03:08:co by wyjaniao|moj powierzchowno.
01:03:10:Kozica grska? To naprawd sodkie.|Jena, krzeso.
01:03:16:Dziki.
01:03:19:Moja matka nie bya koz?
01:03:21:Co powiesz na anioa?
01:03:24:Anio?
01:03:26:Ja jestem Twoj mam.
01:03:31:Jeli jeste moj mam...
01:03:33:to czemu nie jeste starsza?
01:03:37:Anioy si nie starzej,|synu.
01:03:39:Nie mog uwierzy, e wanie|nazwaa go synem!
01:03:42:To takie szalone!
01:03:49:Jena, Christa!|Czas na lekcj mambo.
01:03:52:Chaps, tak mi przykro!|Zupenie si zapomniaam.
01:03:55:Mamy towarzystwo!|To mj syn Nicky.
01:03:57:- Cze!|- Cze.
01:04:00:Chaps by specem od golfa,|a teraz jest wietnym instruktorem taca.
01:04:03:O, to mie.
01:04:05:- Taczysz mambo?|- Nie sdz.
01:04:08:Masz to w biodrach...|masz to w biodrach...
01:04:12:Cze Chaps!
01:04:15:- Nikt w tej komnacie nic Ci nie powie, Adrianie!|- Co?!
01:04:19:Hej!|Pu go!
01:04:22:Moe macanie biusta|otworzy Ci usta!
01:04:27:- Hej, zaczynam si podnieca!|- OK, OK!
01:04:30:Wiem tyle, e jeli|zasidziesz teraz na tronie...
01:04:32:- przy osabionej kondycji Twego ojca...|- Cycu, nie!
01:04:34:... przywaszczysz sobie wadz!
01:04:40:Naprawd?
01:04:42:Jako twrca Pieka|rozkazuj Ci...
01:04:44:... trzyma si z dala|od tego Tronu!
01:04:47:Nawet w Piekle|mnie nie szanuj.
01:04:50:Po mnie... po mnie!|Nieee...!
01:05:15:- Tak wic, gdzie poznaa tat?|- O, to byo dawno temu...
01:05:19:- przy tej caej kaabani z Piekem i Niebem.|- Pamitam t noc!
01:05:21:- ykna chyba ze cztery gbsze.|- Na pocztku nie za bardzo go polubiam.
01:05:25:- By na prawd zarozumiay.|- Tak, ale by zabawny...
01:05:28:i, niechtnie przyznaj,| mia na prawd "gorce" ciako!
01:05:33:Och... Tele"szczeniaczek"!|Milutko!
01:05:36:Halo, cze Michelle!|Tak, jest tutaj.
01:05:40:Nie wiem czy jest "gorcy".| To mj syn, ty zboczku!
01:05:43:Oddzwoni do Ciebie.
01:05:46:- To moja kumpela Michelle. Pozdrawia Ci.|- A ty j pozdrw ode mnie.
01:05:51:- Zadzwoni do niej pniej.|- Wiesz Nicky...
01:05:53:widziaymy jak uratowae ycie|swojej dziewczynie.
01:05:55:- To byo takie w dech!|- Tak, dlatego zjawie si w Niebie zamiast w Piekle.
01:05:58:Za samopowicenia automatycznie lduje si tutaj.
01:06:01:- Jak mnie widziaycie?|- Widzimy wszystko co dzieje si na Ziemi.
01:06:04:Spjrz!
01:06:06:- <Kto inny dostanie "wejciwk"!>|- O, to "Miasto Matow :)"...
01:06:09:- Uwielbiam ten serial, ogldasz go?|- Widziaem inne fajne rzeczy...
01:06:15:<Tu 'Wiadomoci'- Raport specialny.|Chwil temu...>
01:06:18:<co na ksztat Pieka...>
01:06:21:<... wyonio si spod Central Parku.>
01:06:25:<Ludzie bez lku zaczli|gromadzi si na miejscu zdarzenia...>
01:06:28:<zmieniajc je w nieoficjalne|centrum rozrywki.>
01:06:32:<I wiadomo z ostatniej chwili...>
01:06:34:<Zdradzam ma z facetem od pogody.>
01:06:39:- Poka Central Park.|- <Kocham Ci. Dziki... *>
01:07:01:To tron mojego ojca!|Czy z tat wszystko w porzdku?
01:07:05:Zobaczmy.
01:07:07:Byem dobrym diabem, nieprawda?|- Bye najlepszym diabem, Panie!
01:07:10: Debeciakiem!
01:07:12:Jali tam wpadniemy to po nas|koniec i kropka.
01:07:14:- Tak gorco, e spociem si jak pies!|- Syszaem to!
01:07:19:Witam na imprezie!
01:07:25:Jak mio was wszystkich|widzie!
01:07:29:Jestem z was|taki dumny!
01:07:31:Zaczelicie grzeszy|z bardzo niewielk pomoc.
01:07:37:Zachowujecie si jakby nie byo|ani Nieba, ani Pieka.
01:07:45:Ale mam dla was wiadomo.
01:07:51:- Zdecydowanie istnieje Pieko!
01:07:54:Co?
01:07:56:I wszyscy po mierci|tam pjdziecie...
01:08:00:co stanie si za okoo...|15 minut.
01:08:03:Jasna cholera!|Na prawd wszyscy umrzemy!
01:08:13:Teraz na prawd|sma si w Piekle!
01:08:16:- Co robi?|- Musz jej pomc!
01:08:19:Musz pomc tacie...
01:08:21:Musz pomc wszystkim!
01:08:24:Z wybiciem pnocy|mj ojciec zupenie si rozpadnie...
01:08:28:a wszystkie wasze dusze|bd moje!
01:08:32:Wkrtce zobaczycie rzeczy|bardziej przeraajce...
01:08:34:ni jestecie sobie|w stanie wyobrazi.
01:08:39:No, moe nie a tak|przeraajce!
01:08:41:Ale cigle cakiem straszne.
01:08:44:A w midzyczasie,|dla waszej uciechy...
01:08:47:stawiam przed wami|prawdziwego lalusia...
01:08:50:pana Henry'ego Winklera...
01:08:54:- Dobry wieczr!|- ... pokrytego pszczoami!
01:09:02:Jak mog wygra?!
01:09:04:Adrian jest silniejszy|i bystrzejszy ni ja!
01:09:07:Silniejszy...|Tak.
01:09:09:Bystrzejszy...|Zdecydowanie.
01:09:11:Ale ty masz co,|czego on nie posiada.
01:09:13:Wad wymowy?
01:09:15:Nie!|Wewntrzne wiato, skarbie.
01:09:19:I moesz si tym|w zupenoci posugiwa!
01:09:21:To najwiksza moc|ze wszystkich.
01:09:23:- Na prawd?|-... i Bg powiedzia...
01:09:25:...e jeli bdziesz|w prawdziwych opaach...
01:09:27:moesz uy tego.
01:09:29:- Co to?|- Nie jestem 100% pewna...
01:09:33:... ale Bg powiedzia, e jak nadejdzie czas|bdziesz wiedzia co robi.
01:09:36:- Bg jest taki mdry...|- jak w "Miliard w rozumie".
01:09:42:- Mj may chopczyk...|- Mamo, przenie mnie do Big Apple (Nowy Jork)...
01:09:46:... bo zamierzam roznie to miasto|jak huragan!
01:09:51:Ju tam jeste!
01:09:53:- Pa Nicky.|- Pa mamo.
01:09:55:- Pa.|- Pa ludziska :)
01:10:09:Uwolni dobro...
01:10:17:... uwolni dobro...
01:10:20:Tak, s puszyste...
01:10:23:krliczki... krliczki...
01:10:26:Uwolni co zajebistego!
01:10:31:A wic tak:|wcie to do buzi...
01:10:34:i pozwlcie michu|przelizgn si przez gardo.
01:10:39:Nie wy! Nie wy!
01:10:45:Kurczak 'Popeye'|jest w dech!
01:11:09:Wiesz, z tej perspektywy|wygldasz cakiem cakiem.
01:11:12:Tak sdzisz?
01:11:15:O mj Boe! Po prostu otworzy usta|i pokn ten chark!
01:11:19:I co, podnieci Ci,|Ru Paul?
01:11:28:Przepraszam...|przepucie mnie.
01:11:32:May Nicky!
01:11:37:Adrian,|grzecznie Ci prosz...
01:11:41:pu wszystkich do domu|i wskakuj do butelki.
01:11:46:- Czy to art?!|- Nie! To wewntrzne wiato.
01:11:49:I jestemy w stanie pokona|wszystko czym dysponujesz!
01:11:53:To prawda!
01:11:58:To nie prawda!
01:12:01:Uciekajcie zdrajcy!|Uciekajcie!
01:12:04:OK, Adrian.|Nie pozostawiasz mi wyboru.
01:12:22:Zostawcie go mnie.
01:12:25:- Zobaczmy co potrafisz.|- OK.
01:13:12:Dosy!
01:13:16:Bd Ci musia zabi|goymi rkoma.
01:13:18:Jestem gotowy na Ciebie!
01:13:21:Chyba nie byem jednak|gotowy.
01:13:36:- Definitywnie musiaam to zrobi!|- Pewnie, do diaba!
01:13:40:Dziki mamo!
01:13:49:A teraz grzecznie Ci poprosz...
01:13:51:wa do buteeee...*
01:13:54:Chcesz walczy na poduszki,|tak?
01:13:57:Wic niech zatacz pira!
01:14:09:Jestem tutaj...|i co z tym zrobisz?
01:14:17:pi...|a moe nie!
01:14:24:Dziki,|panie Winkler!
01:14:25:A teraz prosz Ci|ostatni raz...
01:14:28:wa do butelki!
01:14:30:Przydaaby mi si|maa pomoc!
01:14:36:Prosz!|Nie rb tego!
01:14:45:Pa-Pa Nicky.
01:14:56:<Mio was widzie, bracia...>
01:14:58:<Bo teraz wam obu|rozpatam by!>
01:15:06:No Dalej!
01:15:10:Moesz to zrobi, Nicky!
01:15:13:Kopnij go we wochate jaja!
01:15:15:<Dobry pomys!>
01:15:18:<Patrz gdzie leziesz!>
01:15:20:<Czas na opat!>
01:15:22:<Na co czekasz?>
01:15:25:- Zabij ich, Adrian!|- Zamknij si!
01:15:27:Bierz ich, Nicky!
01:15:55:Oh, yeah!
01:16:01:Nie wiem, dlaczego taki miy chopak z Poudnia|bierze udzia w takiej bijatyce.
01:16:05:Mam to chyba po ojcu.
01:16:24:Co? Bez jzyczka?
01:16:34:Zapcie mnie|jeli dacie rad!
01:16:45:Nic mnie nie powstrzyma!
01:16:49:- Wyacie, chopaki!|- Niedugo wszystko bdzie moje!
01:16:53:- Nicky, wiem, e moesz to zrobi!|- Uciekajcie! Uciekajcie!
01:16:56:- Zrb to dla motyli!|- <Motyli?>
01:17:05:Moc dobra dodaa Ci si,|ale jest ju za pno, Nicky!
01:17:11:Zadryjcie przed waszym nowym Szatanem!
01:17:15:Co... co to?|Co to za kula?
01:17:23:Ozzy?!
01:17:24:Jasna cholera!
01:17:27:- Nie, nie, nie!|- Moesz to zrobi, Ozzy!
01:17:31:Odgry mu ten plugawy eb!
01:17:36:Wypluj go do butelki!
01:17:45:- Gotowe, Nicky!|- Czas ucieka!
01:17:47:- Nie uda Ci si!|- Musisz umrze!
01:17:49:Wtedy pjd do Nieba!|Nie, jeli zrobisz co zego przed mierci.
01:17:54:- Masz racj!|- Hej, Nicky! Pokryj Winklera pszczoami!
01:17:57:Moesz to zrobi!
01:18:00:Przykro mi, Henry.
01:18:04:- OK. Zaatw mnie!|- Czym?
01:18:06:Nie wiem. Nie wiem!
01:18:08:Prosz. Zabij go tym.
01:18:12:Nigdy o Was nie zapomn, chopaki.
01:18:14:A my nigdy nie zapomnimy o Tobie,|mj przyjacielu!
01:18:21:Valerie...
01:18:24:Kocham Ci.
01:18:26:I ja Ci kocham, Nicky.
01:18:36:Mam ich!|Udao si! Udao si tato!
01:18:43:Wasza Niewitobliwo!|Jeste z powrotem!
01:18:47:- Wygldasz wietnie!|- <Ma to w biodrach...>
01:18:50:<... ma to w biodrach...>
01:18:53:Tato... Jeste cay!
01:18:57:- Przeszede, Nicky.|- Zrobiem to dla Ciebie, tato.
01:19:00:Zrobiem to dla mamy...|i dla motyli.
01:19:04:Jeste z powrotem w Piekle, dzieciaku.
01:19:06:Tu nie ma motyli.
01:19:09:Jeli chcesz motyle,|musisz by na Ziemi.
01:19:12:A co bdzie z Tob, z dziadkiem...
01:19:15:- i wszystkimi w Piekle?|- Nicky...
01:19:18:Pozwoliem swoim motylom...
01:19:20:... umrze dawno, dawno temu...
01:19:22:... i nigdy nie przestaem si przez to drczy.
01:19:25:To prawda!|Syszaa mnie, Holy!
01:19:28:- Co?|- Cigle Ci kocham!
01:19:31:Boe, on o mnie mwi!
01:19:33:i nie myl, e zapomniaem...
01:19:36:o naszych szalestwach|po paru gbszych.
01:19:41:Ten facet w dalszym cigu|pozostaje najwikszym napalecem.
01:19:45:Tak, to prawda.
01:19:47:Posuchaj, ja zostan gboko na dole,|mama wysoko na grze...
01:19:52:Ty zaopiekuj si rodkiem.
01:19:55:OK, tato.|Ale...
01:19:58:choby nie wiem co...
01:20:01:tu zawsze bdzie mj dom...
01:20:04:... rodzinny dom.
01:20:06:Nie wstyd si pokazywa swej buki.|Jeste naprawd przystojnym chopcem.
01:20:13:Niecierpi przeszkadza, ale...
01:20:15:- czas na kar Hitlera.|- Ja to wezm.
01:20:19:Moe nas wypucisz... dziadku...?
01:20:21:OK, dzieciaki, cieszcie si nowym domem.
01:20:26:Jasna cholera!
01:20:30:ROK PӏNIEJ
01:20:39:May Anioeczek...
01:20:42:Tylko w 1/4, psze pani.
01:20:48:Przepraszamy.
01:20:54:Nicky i Valerie zamieszkali na Ziemi. Przy sadzeniu pomidorw|Nicky oberwa od Valerie opat co wyprostowao mu zgryz.
01:20:56:Nicky i Valerie zamieszkali na Ziemi. Przy sadzeniu pomidorw|Nicky oberwa od Valerie opat co wyprostowao mu zgryz.
01:21:00:Ale wci daleko mu do|George'a Clooney'a.
01:21:05:May Zachariasz zosta zawieszony w przedszkolu za|przemian mleka w mocz osia.
01:21:06:May Zachariasz zosta zawieszony w przedszkolu za|przemian mleka w mocz osia.
01:21:13:Todd wystawi jednoosobowe przedstawienie na Broadwayu.|Niestety, tylko jedna osoba przysza je zobaczy.
01:21:14:Todd wystawi jednoosobowe przedstawienie na Broadwayu.|Niestety, tylko jedna osoba przysza je zobaczy.
01:21:18:Ten facet.
01:21:22:Po wyrzuceniu z sexklubu za pijastwo|Beefy napatoczy si na star przyjacik, Heather.
01:21:24:Po wyrzuceniu z sexklubu za pijastwo|Beefy napatoczy si na star przyjacik, Heather.
01:21:30:Pobrali si w kwietniu...
01:21:33:... i maj pitk najbrzydszych dzieci|jakie kiedykolwiek widziano.
01:21:42:Ta para te|dorobia si potomstwa.
01:21:49:Mama i tata prbowali si zej, ale nie poradzili|sobie ze zwizkiem na odlego.
01:21:51:Mama i tata prbowali si zej, ale nie poradzili|sobie ze zwizkiem na odlego.
01:21:55:Obecnie, tat posdzaj o romans |z Wiedm z Blair i Cher.
01:21:57:Obecnie, tat posdzaj o romans |z Wiedm z Blair i Cher.
01:22:01:Mama zakochaa si od pierwszego wejrzenia|w instruktorze aerobiku...
01:22:05:Chrisie Farleyu|(to ten gruby z filmu 'Wielki biay Ninja').
01:22:10:John i Peter odebrali 25 mln nagrody|i kupili samolot po dawnym Tournee Led Zeppelin.
01:22:11:John i Peter odebrali 25 mln nagrody|i kupili samolot po dawnym Tournee Led Zeppelin.
01:22:15:Napakowali go ciastem, piwem|i wietnymi kawakami.
01:22:19:Zapomnieli niestety o pilocie|i rozbili si zaraz po starcie.
01:22:20:Zapomnieli niestety o pilocie|i rozbili si zaraz po starcie.
01:22:25:Nigdy nie byli bardziej szczliwi.
01:22:29:Odwied www.NAPiSY.info
